Żegnaj laleczko, czyli sen to jest Jumbo Jet

(muz. Jerzy Filar, sł. Jacek Cygan)

No dobrze, zostanę przy Tobie, aż zaśniesz,
Mhm... nie będę czytać Ci tej książki na dobranoc
Tak, ma tytuł „Żegnaj laleczko”
Ale widzisz, te same słowa
Znaczą dla różnych ludzi zupełnie co innego.
- „Żegnaj laleczko”
- „zabawa w policjantów i złodziei”
Albo – „biorę zabawki i idę do domu”...
Te same słowa...

Dla jednych są jak dzień, dla innych są jak noc
I jednym dają radość, innym ból.
Z tej samej ręki jest uścisk albo cios
Z tych samych oczu śmiech lub łzy.

Sen to jest Jumbo Jet, wszędzie jest nim blisko.
Sen to jest Jumbo Jet, łóżko to lotnisko.

Gdy sobie śpisz skrzydła masz jak ptak,
Machasz nimi, oooo, aż poduszki bledną.
I wzbijasz się w wielki, wolny lot
Rano sam znajduję piórko na podłodze.

Sen to jest Jumbo Jet, lotki powiek masz za ster,
Sen to jest Jumbo Jet, startuj w senne niebo,
Sen to jest Jumbo Jet, lecisz i spadasz i wzbijasz się lekko
Sen to jest Jumbo Jet i podróżujesz do rana, do rana.
Sen to jest Jumbo Jet, wszędzie jest nim blisko.
Sen to jest Jumbo Jet, łóżko to lotnisko.
Sen to jest Jumbo Jet, lecisz i spadasz i wzbijasz się lekko
Sen to jest Jumbo Jet i podróżujesz do rana, do rana.

Śpij, bo blokujesz mój pas startowy...

 

[ wstecz ]