Wieczór w Hotelu „Pod Różą”

(muz. Jerzy Filar, sł. Grzegorz Muzylak)

Wieczór w hotelu „Pod Różą”
Siedzimy skuleni czekając na cud.
Za oknem ostatni już ludzie
W rytmicznym pośpiechu szurają o bruk.

To tylko zegar ufny w ciemne plany, noc i mrok,
Nie tracąc czasu kreśli nowy równy krąg.
To tylko wiatr poruszył z dużym smakiem kilka fal
Zasłona w wielkim morzu ciepłych fałd.

Wieczór w hotelu „Pod Różą”
Półsenna rozmowa nalewki ma smak.
Może mówiłem za dużo
A może za mało, a może w sam raz.

Doba w hotelu „Pod Różą”
Jak w innych hotelach do którejś tam trwa.
Zanim już inni to zburzą
Ty jedna pamiętaj i popatrz jeszcze raz.

 

[ wstecz ]