Słono, czyli wejście w zimę

(muz. Jerzy Filar, sł. Jacek Cygan)

Zima przyszła, minus 10
W Rio właśnie trwał
Samby szał, dwusetkę zabrał Bóg
Zenek dzwoni, "Mniej niż zero"
Panie Marku puść nam pan
A w śliskiej bramie babcia nogę trach.

Ogólnie słono, złoty leci w dół
Słono, zima ścina z nóg.

Chłopcy z Trójki w bój ruszyli
Ostrzą mikrofony
Wije się dyrektor MPO
Chyba znów Arktyka wygra
w końcu mniejsze zło
Ludzie dzwonią, pługi stronią bo.

I tylko bałwan ręce zatarł
I z szuflady dna
Wyjął kartkę, skrobnął coś raz dwa.
Klient przy okienku zgłupiał
Nieczynne w środku dnia
A bałwan tańczy, hej nie będę sam.

 

[ wstecz ]