Spokojniejszy o kolejny dzień

(muz. Jerzy Filar, sł. Jacek Cygan)

Kiedy nagle się obudzisz spokojniejszy o kolejny dzień
I pomyślisz, że już wszystko umiesz sobie wytłumaczyć
Uśmiechniemy się do dat, do liczb, do szyb
Do kolorów, które teraz nic nie znaczą.

Już nie będzie się chciało przechodzić na Ty
Już pociągi nocą będą niewygodne
Stańmy raz po stronie serc
W końcu coś należy się
Za osiem godzin życia.

Potem rano się obudzisz spokojniejszy o kolejny dzień
I pomyślisz, że już wszystko umiesz sobie wytłumaczyć
Więc uśmiechnij się do dat, do liczb, do szyb
Już spokojnie, zwyczajnie, inaczej.

Już nie będzie się chciało...

Ludzi z nami coraz mniej
Tylko bliższe staje się
Życie, które z sobą niosą.

Już nie będzie się chciało.

 

[ wstecz ]