Nasze domy – ty

(muz. Jerzy Filar, sł. Jacek Cygan)

Nasze domy na rzut kamieni w górze niknących
Połączone dymem i cieniem dachów wschodzących
Nasze twarze - oswojenie nocy
Bogatsze o tęskontę dłoni
Wzrok ucieka. Dokąd?
Czy już koniec?

Nasze dachy połączone słońcem płonącym
Spalają się myśli i cienie szyb znikających
Może lepiej było się nie spotkać,
Nie umiem do Ciebie się modlić
List ledwo zaczęty,
Niech papier wypije do końca.

Może lepiej było się nie spotkać,
Nie umiem do Ciebie się modlić
List ledwo zaczęty,
Niech papier wypije do końca.

Nasze domy zmyślone w chwilach najbliższych
Zagrały tak dobrze swą rolę w kwiatach i bluszczach
Naszych śladów pełno w środku miasta
Tak chciałaś być inna niż jesteś
Wierzyć przestałaś
Patrzysz na drzwi.

Naszych śladów pełno w środku miasta
Tak chciałaś być inna niż jesteś
Wierzyć przestałaś
Patrzysz na drzwi.

 

[ wstecz ]