I tak to wszystko trwa

(muz. Jerzy Filar, sł. Jacek Cygan)

Noc dzień stary kopniakiem odrzuca
Zbiera nas przed lustrami
I tym samym gestem
Zrywa maski znoszone przez dzień
Sen jak w szal ubieram.
A rano stłoczeni jak w workach ziarno
Dusimy się dniem nowym w oddechach podróżnych
Przeklinamy to życie chociaż nie za bardzo
By zostawić margines gdy się zło obudzi.

I tak to wszystko trwa
Choć ktoś plakat zamienił na płocie
Raz film o pięknych grają
Raz film o brzydocie.

Czasem radość wybucha gdzieś w tobie
Unosi cię przez miasto
Każda twarz ci bliska
Zjeżdżasz w dół po poręczach pijanych
Po kieszeniach szczęścia.
Lecz mało potrzeba tak, by wszystko zgasło
W wynajętym pokoju podwójnie dni skreślasz
Sam ze sobą zagrałeś sfałszowaną kartą
Brzydzisz się tamtą twarzą, co się w lustrze nudzi.

Już późno, pod oknem wciąż jeżdżą tramwaje
Budzisz się w środku nocy, pot ocierasz z twarzy
Uciekałeś przed snami, bałeś się poruszyć.
A nocy czekałeś tak po dniu bez wiary
Lepkość nagrzanych okien z myślami się skleja
Jak nadzieja gdzieś dzwoni mleka litr pod drzwiami
Dzień ma swoje symbole wmiata noc do bramy.

[ wstecz ]