Biały kołnierzyk

(muz. Jerzy Filar, sł. Jacek Cygan)

No i co, smutny manekinie,
No i co, i powrót?
No i co, zrób świeżutką minę.
No i co, i odwrót?

Półki pełne papierosów,
Proszków, groszków, gwiazd
I "Przyjaźni" i "Perspektyw", ooo!
Naga prawda skryła się,
Bo jej trochę żal,
W szybie żółte sery prężą kark!

No i co, czemu tak wesoło,
Czemu gram jak klaun?
No i co, nad łóżkiem wieszam "Witaj szkoło"!
Chcę się śmiać, pamięć mam.

Wkładaj uśmiech, bo już są,
Cicho skrzypią drzwi,
Twoja Pani, Pan Dyrektor, Pan Woźny.
Wkładaj uśmiech, opuść wzrok,
Biały kołnierzyk,
Pan Inspektor, Pan Dyrektor, Pan Woźny.

I pytać zaraz zaczną Cię,
Co przez to chciał poeta rzec,
Czy dom na myśli miał, czy schron,
Na kołdrze wszak nie miałeś rąk!

I pytać zaraz zaczną Cię,
Czy biały wiersz, czy biały wieszcz,
Po głowie będzie gładzić dłoń
I zdrabniać imię, Boże broń!

No i co, smutny manekinie,
No i co, i powrót?
No i co, jak dawniej zrób zwyczajną minę.
No i co, i odwrót?

Wkładaj uśmiech, bo już są,
Cicho skrzypią drzwi,
Już czekają dni, tygodnie, noce.
Wkładaj uśmiech, jeszcze rok,
Tydzień, milion dni,
Potem już będziesz mógł podnieść oczy.

 

[ wstecz ]